28 marca 1945: wyzwolenie Gdyni?

To trudne pytanie, na które bardzo trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony na pewno tak: w końcu we wrześniu 1939 działy się w Gdyni rzeczy dramatyczne, a często tragiczne. Już dzień po poddaniu Kępy Oksywskiej 18.09, okupacyjne władze zmieniły nazwę miasta na Gotenhafen, wywodząc ją od rzekomych dowodów obecności Gotów na tych ziemiach (typowe, ‚twórcze’ stosowanie historii przez nazistów). Już dzień później Adolf Hitler przybywa triumfalnie do miasta, błyskawicznie włączonego do Rzeszy, a wkrótce potem okupanci wprowadzają w czyn swoje plany czystek etnicznych, polegających z jednej strony na sprowadzeniu kilkudziesięciu tysięcy osadników, m.in. tzw. Niemców Bałtyckich jako nowych rezydentów Gdyni. Naturalnie wiązało się to również z zakrojoną na szeroką skalę akcją przesiedleńczą polskiej ludności do Generalnej Guberni, lub, tak jak w przypadku ludności miejscowej, względnie urodzonej na obszarze Rzeszy przed 1918, byli oni kierowani na obrzeża miasta, lub jego okolice. Szeroką grupę polskiej elity intelektualnej, czy też aktywnych obrońców polskości wpisanych na „czarną listę wrogów Rzeszy” czekała z reguły śmierć w Lasach Piaśnickich, lub innych miejscach kaźni, takich jak utworzony właśnie w ramach zakrojonej na szeroką skalę Intelligenzaktion KL Stutthof. Taki los spotkał hrabiego Witolda Kukowskiego, wielkiego patriotę, którego determinacja uchroniła jego majątek na Kolibkach przed włączeniem do Wolnego Miasta Gdańska.

niemcy_na_kepie_oksywskiej_inscenizacja

W tym kontekście wyparcie Niemców z Gdyni na Kępę Oksywską, a następnie na Mierzeję Helską oznaczało dla polskiej i kaszubskiej ogromną ulgę: znów można było na ulicy czy w szkole posługiwać się ojczystym językiem. W okresie komunizmu używano zawsze pojęcia wyzwolenie, które powinno sugerować powrót do normalności, odbudowę zniszczonych domów czy realizowanie osobistych ambicji. do miast czy wiosek wkraczają ‚nasi’, następuje gwałtowny, niekontrolowany wybuch radości, naturalne odreagowanie lat okupacyjnego lęku. Mam jeszcze w pamięci film, którego tytułu już nie pamiętam scenę, jak paryżanie witają wkraczających Amerykanów – czuło się ogrom szczerej wdzięczności a jednocześnie zapowiedź nowego życia, nowych nadziei. Tego niestety zabrakło i gdynianom i wszystkim Polakom. Sowieci, obcy kulturowo, wbrew nachalnej propagandzie głęboko nieufni, wypatrujący głównie materialnych zdobyczy, i okazji do gwałtów, nieśli także ze sobą nowy, narzucony  porządek, zapewniając na długie lata władzę ludziom, którzy nie mieliby na to szans w innych okolicznościach. Nic już nie było tak jak kiedyś… Dla żołnierzy podziemia oraz ogromnej większości mieszkańców nastały ciężkie czasy, tym trudniejsze do pojęcia przez fakt, że wojna się ponoć skończyła. Gorzej było jeszcze na niemieckich Mazurach, gdzie rozmiar gwałtu zyskał ponury rozgłos. Potem spłonął niemal doszczętnie podpalony przez Rosjan Gdańsk, czego skutki miasto odczuwa w zasadzie po dziś dzień.

natarcie_na_kaszubach_1945_inscenizacja

Wspominając ten niewątpliwie ważny dzień w historii Gdyni, chciałbym oddać głos „staremu gdynianinowi”, którego wspomnienia są fascynującą lekturą, w której można odnaleźć wiele nieznanych faktów z historii miasta. Wielką zaletą blogu Pana Michała Sikory Gdynia, w której żyję jest to, że autor odwołuje się do swoich bardzo bogatych, obfitujących w szczegóły, wspomnień. Bardzo polecam ten blog.

Wspomnienia Pana Michała tyczą się między innymi wydarzeń z marca 1945, widzianymi z perspektywy zamieszkałego w Cisowie 11 letniego chłopca. Są tu i niespełnione obietnice Marszałka Rokossowskiego wobec żołnierzy niemieckich, a także wspomnienia, w których sprawy zwykłe i codzienne przeplatają się z dramatycznymi.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s