Tajemniczy ślad przeszłości – elegancka i stylowa moderna na ul.Kaczewskiej

Na pograniczu Wzgórza św.Maksymiliana i Redłowa znajduje się niewielka ulica Kaczewska, w rejonie zamkniętym od wschodu ul.Legionów, od zachodu Al.Zwycięstwa, od południa ul.Stryjską a od północy ul.Lutycką. O ile tam nie mieszkamy, lub nie znajdziemy się w tym miejscu przypadkiem, równie dobrze możemy nigdy nie trafić na tę ulicę, choćbyśmy całkowicie słusznie twierdzili, że dobrze znamy Gdynię.

Na Kaczewskiej możemy zobaczyć konglomerat domów reprezentujących przeróżnie style: są przykłady trendów wspólczesnych, domów okresu powojennego – lecz to nie one przykuwają uwagę, zmuszając niemal natychmiast do zwolnienia kroku, a ostatecznie do wyciągnięcia aparatu i zmiany planów na najbliższe kilkanaście minut (tego typu reakcje są niemal pewne w przypadku ludzi wtajemniczonych, zakochanych w kształtach modernistycznych obiektów). Trzy domy tworzące mini osiedle: Kaczewska 1, 3 i 5 wyróżniają się ujmującą lekkością i wyjątkowo miłą dla oka gracją.

Nie są to obiekty stanowiące stylową awangardę – raczej klasyczne dla modernizmu, nałożone na siebie bryły kubiczne, w obszarze styku tworzące pion klatki schodowej podkreślony „termometrem” z delikatnym owalnym zaokrągleniem w rejonie wejścia głównego. Agencja Rozwoju Gdyni i jej projekt Gdyński Szlak Modernizmu włączył ten zespół budynków do swojej nowej trasy odkrywającej obiekty mniej znane, a często rewelacyjne, na styku Redłowa i Wzgórza św.Maksymiliana. Trasa „zadebiutowała” we wrześniu 2013.

Co ciekawe, nie zachowała się dokumentacja wspomnianych budynków, dlatego też do dziś nie wiemy, kto był autorem i wykonawcą tego oryginalnego projektu. Wiadomo natomiast na podstawie „poszlak”, że zostały wzniesione w okresie okupacji jako rezydencje wysokich rangą pracowników lotnictwa (Luftwaffe) – świadczą o tym przede wszystkim osobne dla każdego budynku schrony, które z kolei łączą się z dużym schronem ulokowanym po drugiej stronie obecnej Al.Zwycięstwa (na wysokości PPNiT). Brak zachowanej dokumementacji można tłumaczyć zapewne właśnie owym militarnym kontekstem – wszak nie od dziś wiadomo, że najlepszy inwentarz gdyńskich nieruchomości zrobili właśnie Niemcy w 1940 roku, zapewne z chęci oszacowania swego nowego „stanu posiadania”…. Inną intrygującą kwestią jest fakt, że obiekty na Kaczewskiej reprezetują styl modernistyczno – funkcjonalny bez kompromisu naleciałości stylów tradycyjnych – który to tak bardzo charakteryzował nazistowski odwrót od rozwiązań nowatorskich. Najwybitniejsi artyści stylu już dawno wyemigrowali z III Rzeszy zdobywając sławę na wygnaniu z Erichem Mendelsohnem na czele. I tak wracamy do pytania wyjściowego: kto zaprojektował to osiedle ? Może jakiś polski architekt pracujący w miejscowym bauamt ? Ktoś jednak musiałby mu na to pozwolić…. A może po prostu wykorzystano gotowy już projekt z okresu przedwojennego ? Ta hipoteza wydaje mi się osobiście najbardziej prawdopodobna.

Użycie iście wojskowego „zbrojenia” z zastosowaniem betonowej cegły i metalowych prętów w elewacji nie niweczy w żaden sposób lekkości brył, co najwyżej wzmacniając wrażenie oryginalności.

O osiedlu możecie też przeczytać na stronie promującej modernizm Gdyni.

Przy okazji wspomnę, że obecnie zajmuję się między innymi dokumentacją domów wzniesionych w okresie Gotenhafen w rejonie Wzgórza św.Maksymiliana – z reguły nie mają one z modernizmem wiele wspólnego. Mam nadzieję, że już niedługo będę gotowy z tą publikacją dla moich eksplorujących czytelników 🙂

 

 

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Klatka Schodowa

Kamienica Firmy "Paged" Reprezentacyjny szyk i uroda wnętrz

Projekt i wykonanie: inż. arch. Jan Bochniak

Realizacja: 1934

Adres: Gdynia Śródmieście, ul.Świętojańska 44

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Widok spod Kościoła NMP
Widok narożny kamienicy, z jednoczesnym ujęciem niuansów okolicy, które tak czujemy i kochamy. fot.Dariusz Sobiecki 2013-12-09

Połowa lat 30-tych to modernizm w swym pełnym rozkwicie. Powstaje już śmiała, w pełni funkcjonalna architektura, bez żadnych kompromisów w kierunku klasycznych, historycznych linii czy zdobień, co jeszcze zdarzało się parę lat wcześniej, tak jakby projektanci obawiali się konserwatywnych gustów swych klientów, starając się wprowadzać nowy styl łagodnie. Kamienica dumnie ulokowana na rogu ul.Świętojańskiej i Armii Krajowej to piękna, masywna, regularna bryła kryjąca urocze a zarazem regularne i obszerne klatki schodowe. Wspomniana przestronność jest zapewne przejawem coraz bardziej popularnego monumentalizmu, ofensywnego gabarytowo nurtu towarzyszącego funkcjonalizmowi – jak się wydaje był dość logiczną konsekwencją fermentu politycznego i ideologicznego zdecydowanie autorytarnej Europy tego okresu.

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Klasyczne ujęcie
Długo wahałem się czy nie zamieścić tu edycji monochromatycznej – może przy okazji cyklu Tak Było – Tak Jest, który od co najmniej wiosny czeka na swój debiut ! W tle przepiękna kamienica Glassenapowej na planie palowym. To już creme de la creme gdyńskiej moderny !
fot.Dariusz Sobiecki 2013-12-09
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED"
Gra bursztynowych świateł i elegancja wnętrza tego domu robią ogromne wrażenie. Zdjęcie ze spaceru Szlakiem Gdyńskiej Moderny
fot.Dariusz Sobiecki 2013-07-07

Jan Bochniak wykreował gmach o oryginalnych, w dużym stopniu asymetrycznych rozwiązaniach, a budynek powstały na gruntach Józefa Tutkowskiego, wykupionych przez firmę „PAGED” (Polska Agencja Eksportu Drewna) był ważną inspiracją dla wielu gdyńskich projektów realizowanych przez innych architektów w drugiej połowie lat 30-tych. To był okres eksperymentów. Charakterystyczny narożnik uskokowy przechodzi w pewnym momencie od strony ul. Armii Krajowej o jedną kondygnację wyżej, w ten sposób tworząc m.in. obszerną przestrzeń na taras w szczytowej części budynku. Całość zwieńczona jest okazałym gzymsem. Wrażenie robi również pionowy rytm kamiennych lizen. Warto zauważyć, że frontowa część budynku znajduje się od strony ul.Armii Krajowej, co dziś dla wielu gdynian może być niemałym zaskoczeniem. Dom ma dwie niezależne klatki schodowe z szybami windowymi – podobne rozwiązanie możemy zauważyć w kamienicy Mariana Krenski na rogu ul.Świętojańskiej i Żwirki i Wigury.

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Kontrasty Moderny
Fantastyczne oświetlenie maja. W tle kamienica wczesnego nurtu moderny (1930), z elementami zdobień. Na pierwszym planie „nasz bohater” (1934), już w pełni funcjonalny 🙂
fot.Dariusz Sobiecki 2013-05-14
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Świetlna magia
Czasem słońce, chmury, pora dnia czynią takie ulotne cuda, że można tylko szybko wyciągać sprzęt, i robić zdjęcia – czasem ryzykując spóźnienie, nierzadko dziwiąc przechodzących ludzi. Tak było i tym razem 🙂 Zdjęcie robiłem praktycznie koło drzwi miejsca, w którym za kilka minut rozpoczynałem swą pracę tego dnia; w dodatku na oczach nieco zaskoczonej klientki.
fot.Dariusz Sobiecki 2013-11-25

W okresie okupacyjnym, gdy Gdynia nazywała się Gotenhafen, gmach stał się siedzibą lokalnego NSDAP, co jest specyficznym, acz niewątpliwym dowodem docenienia jego funkcjonalności i urody.

Po wojnie kamienica wróciła do „leśników”, którzy do dziś dysponują budynkiem, a przynajmniej sporą jego częścią.

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Charakterystyczny narożnik
Charakterystyczny narożnik uskokowy od strony ul.Armii Krajowej. fot.Dariusz Sobiecki 2013-12-09
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Półpiętro
Styl, schludność, przestronność, wreszcie urok….
fot.Dariusz sobiecki 2013-08-08

 

W oprawie graficznej pokazałem zarówno  budynek z zewnątrz, czar klatek schodowych jak i widoki z tarasu ! W opisach zdjęć dzielę się też wrażeniami z pobytu na tarasie, który był możliwy dzięki wspaniałym imprezom plenerowo-poznawczym organizowanym przez Agencję Rozwoju Gdyni.

Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Dusza klatki schodowej
Fotografowanie duszy klatki schodowej to niemal osobny nurt fotografii – w Gdyni mamy w tym temacie duże pole do popisu !
fot.Dariusz Sobiecki 2013-08-08
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Bursztynowe wnętrza
To zdjęcie dedykowałem odcieniom żółci, w których się zakochałem od pierwszej wizyty na klatkach kamienicy.
fot.Dariusz Sobiecki 2013-07-07
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Widok z tarasu - stylizacja
Nie można poznać uroków kamienicy bez odwiedzenia szykownego tarasu. Przy okazji pobytu tam byłem świadkiem ożywionego tarasowego życia, szczególnie na tarasie naprzeciwko, w kamienicy Glassenapowej (tam gdzie widzicie rozłożysty parasol). Starsza para, stolik zapełniony deserami, ze sprzętu sączy się przedwojenny chillout. Staruszek znika na chwilę we wnętrzu mieszkania, po czym po chwili pojawia się z powrotem z butelką szampana… Stylowo i fantastycznie – świat górnych tarasów. Stylizacja tetro zdjęcia nie jest przypadkowa !
fot.Dariusz Sobiecki 2013-07-07
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Taras - polowanie na ujęcia
Na taras można się dostać jedynie windą i przejść przez mieszkanie służbowe. Gdy się na nim znaleźliśmy, każdy bez chwili wahania robił gorliwie kolejne ujęcia, nie będąc pewnym kiedy nadarzy się kolejna okazja.
fot.Dariusz Sobiecki 2013-07-07
Gdynia Śródmieście ul.Świętojańska 44 Kamienica "PAGED" Osobliwy widok z tarasu
Widoki z tarasu bywają osobliwe. na tym kadrze oprócz linii dachów Świętojańskiej z Kamienną Górą w tle, ująłem też zacieniony fragment poddasza sąsiadujący z tarasem.
fot.Dariusz Sobiecki 2013-07-07

 

Kształty gdyńskiej moderny Część 2: Galerie narożne

Po dłuższej przerwie wracam do cyklu wpisów poświęconych różnym obliczom gdyńskiego modernizmu, a w zasadzie w dużym stopniu modernizmu wogóle. W pierwszym wpisie skupiłem się na „termometrze”: charakterystycznym, niemal zawsze pionowym podkreśleniem linii klatki schodowej – wszak funkcjonalizm nowego nurtu zakładał, że piękno formy maksymalnie podkreśla użyteczność obiektu. Alergicznie wręcz unikano klasycznych zdobień, traktując je jako przejaw swoistego „błędnego koła” korzystania z przewidywalnych i powtarzalnych rozwiązań historycznych i akademickich. Modernizm, lub inaczej funcjonalizm, był rewolucją nie tylko w architekturze, ale również w sposobie myślenia społecznego: Był humanizacją podejścia do środowiska człowieka: jego siedliska czy też używanych przez niego przedmiotów. Był swoistym zbliżeniem rzemiosła i sztuki, szczególnie w intelektualnej „kuźni” Bauhaus. To wtedy właśnie zaczęto na dużą skalę budować funkcjonalne osiedla robotnicze, domy dla indywidualnych klientów, projektowane w zgodzie z tych stylem życia. W dziedzinie produkcji przedmiotów codziennego użytku zaczęto dbać o funkcjonalność i atrakcyjność kształtu i koloru – można zaryzykować stwierdzenie, że ów nurt bezpośrednio wpłynął na rozwój pop-artu. Historia rozwoju niemieckiej firmy Braun jest modelowym wręcz przykładem jak poważnie można podchodzić do efektywnego projektowania. Czytaj dalej

Kształty gdyńskiej moderny Część 1: Termometr

Zgodnie z zapowiedzią otwieram nowy cykl, którego głównym celem jest przybliżenie mieszkańcom Gdyni, jej miłośnikom oraz wszystkim zainteresowanym cech charakterystycznych modernizmu – nurtu, którego kształty, funkcjonalna forma oraz marynistyczne odniesienia ukształtowały wizualną oraz przestrzenną tożsamość „miasta z morza i marzeń”, wciąż inspirując młode pokolenia architektów. Wszak genius loci emanuje swym nieodpartym urokiem !

Zakładając, że założenia kierunku są już znane:

Gdyńska moderna – wprowadzenie

Modernizm – materiały wideo

… przejdźmy do pierwszego charakterystycznego elementu gatunku czyli termometru. Naturalnie słowo „pierwszy” jest tu uzyte umownie; niemniej osoby zaczynające dostrzegać cechy moderny wokół siebie najczęściej najpierw bezbłędnie rozpoznają ten właśnie element. Termometr to charakterystyczne podkreślenie osi klatki schodowej; nierzadko również pionowej osi budynku, choć tu zdarzają się istotne odstępstwa. W modernizmie definicja estetyki i piękna mieściła się w podreśleniu funkcjonalności poszczególnych elementów – nie oznacza to, że wszystko zawsze „podkreślano”. Tak się jednak składa, że funkcja klatki schodowej jest na tyle oczywista, że zaznaczanie jej linii było, można rzec, nieuchronne.

Czytaj dalej:

Fenomen modernizmu: ciekawe filmy wideo

Gdynia Śródmieście ul.3 Maja Szczyt kamienicy "Bankowiec"
Piękna jak zawsze, a szczególnie skontrastowana z modrym niebem biel tej perły późnego modernizmu fot.Dariusz Sobiecki 20130609_182545

Witajcie !

Dla wszystkich zainteresowanych zgłębianiem wiedzy o planowaniu i realizacji zabudowy centrum Gdyni gorąco polecam ilustrowaną wizualnie rozmowę z dr. hab. Marią Jolantą Sołtysik, której renoma wśród entuzjastów Gdyni jest niekwestionowana ze względu na jej szeroką wiedzę na temat rozwoju miasta, a szczególnie  rozwiązań architektonicznych i urbanistycznych zastosowanych podczas jej budowy.

Parę lat temu miałem okazje obejrzeć fantastyczny dokument Dwugłowy Smok o dynamicznym rozwoju architektonicznym i koncepcyjnym Górnego Śląska po obu stronach granicy dzielącej ten region w okresie 20-lecia międzywojennego. Opis twórczej rywalizacji Gliwic czy Bytomia z jednej strony a Katowic czy Chorzowa z drugiej to fascynujący przyczynek do powszechnego wtedy zjawiska wprowadzania nowych, rewolucyjnych koncepcji zabudowy w dużych ośrodkach miejskich bądź przemysłowych, niekiedy również jako propagandowa „broń”. Śląski modernizm (po polskiej i czeskiej stronie) jest jednym z ciekawszych na terenie naszego kraju. Polecam jego odkrywanie !

Oba filmy są filmowym dodatkiem i jednocześnie rozszerzeniem mojego wczorajszego wprowadzenia tematu gdyńskiej moderny w szerszym kontekście zmian myślenia o projektowaniu obiektów w Europie i wielu miejscach na świecie.

 

Fenomen gdyńskiego modernizmu – wprowadzenie

Jak już wspominałem we wpisie dotyczącym powstania dzielnicy Działki Leśne oraz w kontekście opisu kamienicy „Krenski”, rozwój Gdyni nie tylko jako nowoczesnego miasta, ale przede wszystkim jako miasta budowanego od podstaw, idealnie współgrał czasowo z dynamicznym rozkwitem popularności nurtu modernistycznego w architekturze europejskiej. W najlepszym tego słowa znaczeniu Gdynia mogła stać się swoistym poligonem doświadczalnym wprowadzania tych koncepcji w czyn. Powodzenie tego projektu zapewniali przybyli do miasta utalentowani, najczęściej młodzi jeszcze architekci: absolwenci najlepszych uczelni technicznych kraju i Europy. Do najważniejszych kreatorów zabudowy Śródmieścia i jego obrzeży tego okresu należy zaliczyć takich architektów jak: Zbigniew Kupiec, Tadeusz Kossak, Włodzimierz Prochaska, Stanisław Witold Ziołowski czy Tadeusz Jędrzejewski.

Innym czynnikiem gwarantującym sukces było umiejscowienie Gdyni jako portu strategicznego wśród kluczowych priorytetów polityki Państwa. Ten fakt niewątpliwie ułatwiał pozyskanie niezbędnych funduszy nie tylko przez firmy państwowe, ale również prywatnych kredytobiorców. Przy tej okazji nie można pominąć ogromnego rynku pracy jaki utworzył się w związku z decyzją budowy portu: w konsekwencji do Gdyni ruszyły tłumnie masy ubogiej ludności z najbardziej odległych zakątków kraju w poszukiwaniu szansy na polepszenie swojego materialnego statusu. Naturalnie Gdynia pociągała też młodych, ambitnych i przebojowych przedsiębiorców, kupców i przedstawicieli wolnych zawodów – szansa na przyspieszoną drogę kariery zawodowej była duża: inwencja i pracowitość były w cenie a rynek konsumpcyjny wielce obiecujący.

Modernizm jako koncepcja odnowy architektury radykalnie zrywał z nurtami historycznymi zabudowy – wiecznie powracający neogotyk, neoklasycyzm itd. miały bezpowrotnie odejść, zresztą tak jak wszelka stylizacja i zdobienia. Definicją piękna stawała się funkcjonalność obiektu. Projekt modernistyczny musiał spełnić wymogi funkcji do jakiej został przeznaczony – stąd tendencja do jasnych, klarownych podziałów przestrzeni budynku, z wyraźnym rozdziałem części mieszkalnej i klatki schodowej. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech nurtu było charakterystyczne pionowe zaznaczenie przestrzeni wspólnego użytkowania tzw. „termometr”. Czytaj dalej: